Głód gór spowodowany brakiem możliwości wyjazdu w te rejony trzeba jakoś nasycić… Książki i inne publikacje poświęcone tej tematyce dobrze się w tej roli sprawdzają ;)

„Zakopane odkopane”,

Paulina Młynarska, Beata Sabała-Zielińska

Pierwszy raz o tej książce usłyszałam w jednym z programów TVN-owskiego kanału Style, do którego została zaproszona jedna z autorek (lub obie – nie pamiętam już). Później natknęłam się na tę książkę w placówce znanej (ale nie tej najbardziej) sieciowej drogerii, więc pokusiłam się o przeczytanie paru fragmentów…

Łupem padło kilka pierwszych zdań rozdziału o Krupówkach. Już wtedy wiedziałam, że styl, w którym utwór ten został napisany, mi odpowiada.

Pierwsze wrażenie nie zmyliło mnie i po przeczytaniu całości nie jestem zawiedziona. Przyjemnie, płynnie i szybko się czyta. Niejednokrotnie można wyczuć ironię – a to uwielbam! Autorki przedstawiają wiele ciekawych miejsc, przybliżają postaci z zimową stolicą Polski związane: tych wielu z nas znanym, ale również osoby, które mimo różnych zasług dla miasta (m.in. artystycznych, sportowych) raczej mieszkańcom dalszych rejonów kraju znane nie są.

Uświadczymy także wielu krytycznych uwag skierowanych w stronę nieodpowiedzialnych działań i turystów w klapkach, architektonicznych koszmarków i niewykorzystywania artystycznego potencjału Zakopanego do jego promocji… (Ale przyznajmy szczerze – turyści w klapkach pod Giewotnem na niepochlebne słowa w szczególności zasługują ;))

W książce znajdziemy wiele ciekawych anegdotek, informacji, których w zwykłych przewodnikach na próżno szukać. Opisuje ona życie i poszczególne jego elementy w mieście u podnóża Tatr.

Nie jest to przewodnik, zbiór sztywno przytoczonych faktów.

A czym w takim razie jest „Zakopane odkopane”? To utwór z sercem pisany, w którym pomiedzy kąśliwymi uwagami, pochwałami, zachwytem, opisami wyczuć można także żal i ubolewanie autorek nad zaniedbaniem pewnych miejsc, postaci, które mogłyby być w większym stopniu wykorzystywane do promocji miasta.

Znajdziemy tu liczne prawdy o Zakopanem – utwór napisały osoby, które w mieście tym spędzają więcej czasu niż turysta i potrafią przybliżyć tę górską miejscowość w różnych aspektach – często z przymrużeniem oka.

Przeczytamy tu o historii „Zakopca”, o jego mieszkańcach, ich charakterach, specyfice pewnych miejsc (jak Krupówki czy Gubałówka), no i o turystach oblegających te rejony przez cały rok.

A! Zapomniałam o jednym, niezwykle istotnym elemencie… (Chociaż właściwie to o pięciu). A mianowicie – pieć kilkuzdjęciowych wstawek umieszczonych gdzieś między kolejnymi stronami tekstu to ogromna zaleta tej książki, obrazująca (na kolorowo!) to, co zostało w niej napisane.

Polecam! :)