UL. KRYNICKA  Przełęcz Siodło  Mały Kicarz  UL. KOŚCIUSZKI

Do Małego Kicarza iśc będziemy czerwonym szlakiem, który ma swój początek na ulicy Krynickiej na przeciwko stacji paliw i myjni, czyli kilka minut przed miejscem (patrząc od centrum Piwnicznej), w którym zaczyna się szlak zielony na Kicarza:
http://zajrzyjnaszlak.blogujaca.pl/2013/03/12/kicarz-w-beskidzie-sadeckim/

Początkowo idziemy brukowaną drogą pośród domów. Po ominięciu zabudowań trasa wiedzie przez las, by po upłynięciu niedużej ilości czasu – znów prowadzić przez niezalesiony teren.

Widok ze szlaku:

[Po kilkunastu minutach istnieje mozliwość odbicia na żółty szlak – nie korzystamy z niej ;). Dalej przebiega on obok punktu widokowego i przez Przełęcz Siodło, do której zmierzamy.]

Ciągle wypatrujemy czerwonych znaków namalowanych głównie na kamieniach, a po przejściu ścieżek przebiegających przez polany – na drzewach. Kiedy ponownie wchodzimy na teren lasu, tym razem opuścimy go dopiero na samym końcu wycieczki, po wyjściu z Leśnego Parku Zdrojowego.

Szlak ten nie jest cięzki. Przyjemnie się idzie leśną ścieżką – słońce nie przygrzewa, czuć delitkane powiewy wiatru. Przy odrobinie szczęścia, wytężając wzrok, można wypatrzeć wiewiórki.

Dochodzimy do miejsca, w którym spotykają się trzy szlaki, czyli do Przełęczy Siodło:

- czerwony – szliśmy nim do tej pory, kontynuując spacer tą drogą w końcowej jego części przecina się Polanę Harcerską i wychodzi w miejscu, w którym ulica Leśna dobiega do Kościuszki, niedaleko pensjonatu Świetlana

- żółty (wspomniany wcześniej) – dalej wiedzie przez polanę Za Mogiłą i kończy się przy leśnej kapliczce

- niebieski – przechodzi przez nasz cel – Małego Kicarza – a jego koniec jest w tym samym miejscu, co koniec szlaku czerwonego i tego, którym schodziliśmy z Kicarza

Wybieramy ten ostatni wariant (a idąc w górę można po okołu 40 minutach wejść na Kicarza). Po kilku chwilach od Przełęczy Siodło osiągamy cel – Małego Kicarza.

I tu następuje małe rozczarowanie…

Biorąc pod uwagę, że jest to szczyt całkowicie zalesiony (ale zaraz, zaraz… Czy aby na pewno szczyt? Na mapie zaznaczony jest jako szczyt, jednakże nie ma podanej jego wysokości. W Internecie również nie mogę znaleźć informacji na temat tego miejsca… Jeśli ktoś mogłby mi przyblizyć jakieś infromacje na temat Małego Kicarza, byłabym wdzięczna ;) ). No ale wracając… Ze względu, że jest to całkowicie zalesiony szczyt (że tak już sobie przyjmę :)), występuje pewien żal… Żadnych widoków, krajobrazów do fotografowania. Nie ma powodów do zatrzymywania się, więc zmierzamy dalej…

W drugiej części wędrówki niebieskim szlakiem czeka nas zejście ścieżką przypominającą zygzak, którego linie są ułożone względem siebie pod niewielkim kątem. Jednak tę leśną trasę miło się pokonuje :)

Po około godzinie od przełęczy docieramy do wyjścia z Leśnego Parku Zdrojowego i wchodzimy na ul. Kościuszki.

Cała wycieczka powinna zmieścić się w dwóch godzinach, albo niewiele je przekroczyć.

Szlak pokonywany 16.09.2011r.