Na szlaku

    Wędrówki, góry, odwiedzone miejsca. Po szlakach, ścieżkach, miejskimi drogami.Często ze zdjęciami, rzadziej bez.

    Wpisy z tagiem: Piwniczanka

    Tym razem nie będzie opisu konkretnej trasy. Pokażę natomiast kilka widoków, miejsc i obiektów charakterystycznych dla tego miasteczka ;)

    Moja wielozdjęciowa pocztówka z tych rejonów…

    Piwniczna nie jest dużym miastem, jednakże liczy sobie już wiele wiosen… Wiele setek wiosen… Została założona w 1348 roku przez Króla Kazimierza Wielkiego. Posiada kilka zabytków, ale też bardzo dużo uroczych zakątków, miejsc, z których rozpościerają się piękne widoki… Niezwykle istotnym elementem krajobrazu Piwnicznej jest płynący przez miasto Poprad, więc zacznę od niego…

    Zdjęcie zrobione w pobliżu PKP Piwiniczna, górą przebiega ulica Krynicka, lasy tu widoczne znajdują się na terenie Leśnego Parku Zdrojowego.Tu z kolei Poprad „udający się” w kierunku centrum Piwnicznej (w oddali most łączący ulicę Krynicką z ulicą Daszyńskiego i pozwalający przeprawić się – pieszo i w sposób bardziej zmotoryzowany – z/do centrum do/z pozostałej części miasteczka):Jedno z moich ulubionych ujęć Popradu… Zdjęcie zrobione z mostu biegnącego od ulicy Kościuszki do zbiegu ulic: Targowej i Kazimierza Wielkiego. W oddali, w centralnej części zdjęcia, widnieje pijalnia wód mineralnych „Piwniczanka” (do zobaczenia dla baaardzo bystrego oka ;)).

    Jako, że Kicarz jest najwyższym wzniesieniem w Piwnicznej, a na swoim szczycie posiada wieżę radiowo-telewizyjną,  co jest charakterystyczne dla niego, łatwo go rozpoznać pośród okolicznych krajobrazów.

    Widok na tę górę:

     Z innego miejsca ponownie Kicarz:

    Tutaj jeszcze widok z zaprezentowanego wyżej Kicarza (dla przypomnienia z innej notki – jego wysokość to 704 m. n.p.m.  ;-) )

    Po przedstawieniu trochę dzieł natury, przejdę do pokazania tego, co jest wytworem człowieka :)

    Ważną część miasta stanowi rynek… Ma on kształt prostokąta, od niego odchodzą rózne uliczki i to w tym rejonie można spotkać główne zabytki, restauracje, sklepy, przystanek BUS/PKS, pocztę, bank, remizę OSP… Po prostu to, co powinno być w centrum każdego miasteczka o „gabarytach” Piwnicznej  :-)

    Skoro wspomniałam o rynku, zacznijmy od jego centralnej części :)

    Znajduje się tutaj zabytkowa studnia – cysterna, która pochodzi z 1913 roku. Do czego służyła owa studnia – wspominać nie będę, wydaje mi się to oczywiste  ;-)

    Tuż obok rynku, przy ulicy Krakowskiej 6, stoi kościół Parafii Rzymskokatolickiej pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny. Warto dodać, że na wieży tegoż kościoła znajduje się dzwon odlany w 1523 roku w Maasen. Sama świątyna zaś zaczęła powstawać w drugiej połowie drugiej połowy XIX wieku   :-)

    No a teraz… Z czego najbardziej słynie Piwniczna? Z bycia uzdrowiskiem, ze swoich źródeł wody mineralnej. Ogólnie Beskid Sądecki obfituje w wody minerlane, dlatego zawdzięczamy im znajdowanie się tak wielu kurortów na tym obszarze: Krynica, Muszyna, Żegiestów, Szczawnica, Wierchomla, Tylicz, Łomnica… Źródła wody mineralnej w tych rejonach oscylują w granicach 60% polskich zasobów (za: http://www.piwniczna.pl/pl/3333/0/Wody_mineralne.html).

    W dzielnicy Zawodzie znajduje się pijalnia wody minerlanej „Piwniczanka” (na zdjęciu poniżej):

    Odwiert ten został wykonany w latach 1998-2000. Autorem tego „wykonu” był Zakład Butelkowania Naturalnej Wody Mineralnej „Piwniczanka”. Odwiert jest głęboki na 160 m.  ;-)

    Suma składników mineralnych Piwniczanki to 5934 mg/dcm³:

    - kation sodowy 536  mg/dcm³

    - kation wapniowy 409  mg/dcm³

    - kation magnezowy 338  mg/dcm³

    - kation potasowy 32  mg/dcm³ 

    - kation barowy 4  mg/dcm³

    - kation amonowy 2  mg/dcm³

    - kation litowy 1 mg/dcm³

    - anion wodorowęglanowy 4515  mg/dcm³

    - anion chlorkowy 53  mg/dcm³

    - anion siarczanowy 1  mg/dcm³ 

    - dwutlenek węgla 

    Osobiście widziałam, jak ludzie podjeżdżali z 5-litrowymi butelkami  :-)

    Mimo, że za wodami gazowanymi nie przepadam, tej spróbowałam z chęcia ;) Raczej na codzień takiej wody pić nie będę, ale będąc w uzdrowisku i nie spróbować? No way! :)

    Pozostając jeszcze w temacie wód mineralnych… W Parku Zdrojowym, w budynku, również można skosztować tych wód. Można także przyjemnie spędzić czas wypoczywając na ławecze i upajając się szumem wody tryskającej z fontanny…

    I na koniec kwiatowy dzban, który zobaczyć można w Parku Zdrojowym niedaleko fontanny:

    Podobne twory można spotkać kawałek dalej, przy ukazanej 2 zdjęcia wyżej pijalni oraz na piwniczańskim rynku :)

    No i już na sam koniec coś dla osób niezmotoryzowanych, tylko korzystających z usług przewoźników kolejowych: dworzec w Piwnicznej.

    A jeśli mam być skrupulatna: 2 dworce.

     

     

     

     

    Jeden z nich zlokalizowany przy ulicy Węgierskiej.

     

     

     

     

     

     

    I kolejny… Ten mieści się u zbiegu ulicy Kolejowej i ulicy Towarowej.

    I, o ile zapamiętałam dobrze, dworzec ten jest nieczynny.

     

     

     

     

     

    Piwniczna-Zdrój, 11.-17.09.2011 r.

    ULICA KRYNICKA Kicarz ULICA KOŚCIUSZKI

    Tym razem coś z Beskidu Sądeckiego, a dokładnie z Piwnicznej Zdroju. W tym rejonie nie ma tak wysokich szczytów jak w Tatrach, niemniej jednak jest to niezwykle urokliwe i warte odwiedzenia miejsce.

    Szlak na Kicarza (704m. n.p.m.) rozpoczyna się przy jednej z głównych ulic w Piwnicznej – ul. Krynickiej, naprzeciw hotelu Majerzanka.

    [Droga ta prowadzi dalej m.in. przez Zubrzyk, Żegiestów, do Muszyny.]

    W celu osiągniecia obranego celu będziemy podążać za zielonymi znakami. Początek trasy wiedzie asfaltową drogą, która kończy się przy Domu Wypoczynkowym Beskid. Za Beskidem czeka strome, męczące podejście, po pokonaniu którego warto spędzić kilka chwil na podziwianiu okolicy.

     

     

    Na dole po lewej stronie widnieje wspomniany DW Beskid, po prawej zaś widać fragment linii kolejowej biegnącej przez Piwniczną.

     

     

     

     

     

    Tutaj wyraźniej widać tory kolejowe w dolnej części fotografii. Oba zdjęcia dobrze oddają jednak poziom zalesienia tych terenów :)

     

     

     

    Nie jest to jedyne miejsce, w którym polecam się zatrzymać. W dalszej części trasy również można przysiąść na trawce, nie tylko po to, żeby złapać oddech, ale również by cieszyć się widokami i dobra pogodą ;) Idąc dalej, widzimy osoby zajmujące się pracami polowymi. Mijamy także zabudowania.

    Gdzieś w okolicy wspomnianych zabudowań tracimy szlak. Rozglądając się za zielonymi znakami trafiamy na miejsce pilnowane przez 2 bardzo miłe, i równie wyszczekane psiaki ;p Niestety ich obecność nie pozwala nam iść w tym kierunku, co zmusza do cofnięcia się…

    Po wejściu do lasku (wciąż poza szlakiem) i po niedługim czasie docieramy na polanę otoczoną drzewami. Stąd – na szczęście udało się odnaleźć zielone oznakowanie – podążamy już bez dodatkowych niespodzianek wyznaczoną trasą prosto na Kicarza.

    Na szczycie znajduje się wieża radiowo-telewizyjna. A tak prezentuje się widok:

    Widać  okolice Parku Zdrojowego i Pijalni uzdrowiskowej naturalnej wody mineralnej „Piwniczanka” przy ulicy Kościuszki (zaznaczona tutaj czerwonym kwadratem – ze wzgledu na odległość baaaardzo słabo widoczna ;)). No i oczywiście płynący sobie lewą stroną zdjęcia Poprad…

    Z Kicarza można zejść m.in.:

    - niebieskim szlakiem przez Przełęcz Siodło i Małego Kicarza

    - zielonym (i pokonać tę samą trasę, która posłużyła za drogę wejściową)

    - zielonym przez Wyżną Polanę, a następnie odbić na szlak niebieski

    Wybieramy ten trzeci wariant. Początek drogi zejściowej wiedzie przez tereny leśne – w ciepły dzień miło się spaceruje przez taki zacieniony obszar :) Później szklak biegnie przez równie przyjemną, lecz już niezalesioną, okolicę. W miejscu, w którym znajduje się krzyż, zielone znaki spotkają się z niebieskimi. To właśnie te drugie będziemy teraz śledzić, więc skręcamy w lewo.

     

     

     

     

    Po prawej stronie widać fragment ścieżki (zielony szlak). Przedłużenie tej ścieżki to szlak niebieski, odbicie w lewo również niebieski. Niewiedoczne na zdjęciu odbicie w prawo – zielony. Widać także wspomniany krzyż i znajdującą się obok niego ławeczkę, które się mija schodząc do centrum Piwnicznej.

     

     

     

     

     

     

     

    [Zielone oznakowanie odbija w prawo. Szlak ten kończy się w Łomnicy Zdroju, w pobliżu Ośrodka Wypoczynkowego Łomniczanka.]

    Pokonując niebieski szlak, przechodzimy obok kapliczki. Gdzieniegdzie znajdują się zabudowania. zagrody dla zwierząt. Po kilkunastu-kilkudziesięciu minutach dochodzimy do ulicy Leśnej. Tu zabudowa jest juz gęstsza.

     

     

     

    Po drodze spotykać można zwierzęta hodowlane ;)

     

     

     

     

    Po upływie kilku chwil Leśna łączy się z ulicą Kościuszki. To miejsce uznajemy za koniec naszej wycieczki, chociaż szlak formalnie kończy się odrobinkę dalej ;) Z tego też miejsca prowadzi most nad Popradem, po przejściu którego niebieskie znaki sie kończą.

    [Po prawej stronie tego mostu znajduje się nieczynna stacja kolejowa, po lewej market i parking.]

    Wejście na Kicarza zajmuje około 1,5-2 godzin. Zejście proponowanym wariantem zabiera ok. 1-1:20 h.

    Z dnia 13.09.2011r.